Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś dla tkackiej duszy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś dla tkackiej duszy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 grudnia 2013

Męskie tkanie

Jakiś czas temu, szukając wszystkiego co może mi się przydać przy tkaniu lnu, trafiłam na stronę litewskiego tkacza Janisa Rozentalsa. Większość jego tkanin to lniane szale. Bardzo przypadły mi do gustu. Oto kilka z nich (wszystkie zdjęcia w tym poście pochodzą ze strony http://www.weavedesign.eu):

ręcznie tkany lniany szal Janis Rozentals
 ręcznie tkany lniany szal Janis Rozentals
 ręcznie tkany lniany szal Janis Rozentals
 ręcznie tkany lniany szal Janis Rozentals


Pracę Janisa można obejrzeć, proszę bardzo:


I na koniec miły, polski akcent - Janis gościł w 2010 r. na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku.


wtorek, 15 października 2013

Reaktywacja tkaniny ludowej i Akty stworzenia

Coś dla tych, którzy w warsztatach nie uczestniczyli, a chcieli - teraz mogą chociaż nasycić oczy. Ci, którzy nie chcieli też mogą sycić ;-). Trafiłam na te filmy w sierpniu i z tego co widzę, niewiele osób je do tej pory obejrzało. Może niektórzy z Szanownych Czytelników bloga jeszcze się na nie nie natknęli. Dla porządku - w końcu nie wszyscy muszą wiedzieć - dodajmy, że chodzi o filmowe relacje z warsztatów tkackich zorganizowanych przez Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Białymstoku w ramach projektu "Reaktywacja tkaniny ludowej".


Tkanina dwuosnowowa


Tkanina wybierana "perebory"


Nie wiem dlaczego, ale nie mogę załączyć dwóch pozostałych filmów, oto linki do nich:
tkanina "sejpak",
tkanina wielonicielnicowa.


Skoro pojawiły się perebory, to warto wspomnieć o blogu dokumentującym pracę młodych etnologów prowadzących badania terenowe dotyczące tkactwa na terenie powiatów Biała Podlaska i Włodawa. Blog nazywa się po prostu "Perebory.

A na deser świetnie zrobiony filmik w klimatach tekstylnych z wątkiem ludowym. Czysta przyjemność.




czwartek, 8 sierpnia 2013

Skandynawskie rarytasy

Upał, upał, upał... Niedługo będą nam potrzebne filtrfraki ;-). To lecimy trochę się ochłodzić na północ Europy. Skandynawia może niekoniecznie jest latem chłodna , ale wszystkim się tak wydaje, a siłą sugestii wiele można zdziałać, więc na pewno będzie nam chłodniej :-).
Zapraszam do zwiedzania Digitalt Museum. O tym czym DM jest możecie poczytać sobie tu, ja skupię się na tym co interesuje nas najbardziej: tkactwie, tkaninach, krosnach i całej tej cudownej reszcie.
Żeby zagłębić się w ten niesamowity świat musimy operować szwedzkimi (w norweskim DM norweskimi) terminami z zakresu tkactwa. Ponieważ Słownik Tkacza Samouka nie nadaje się jeszcze do upublicznienia, musicie wesprzeć się na dostępnych internetowych translatorach. Tradycjonaliści mogą oczywiście korzystać z książkowych wydań słowników, jednak przewaga tych internetowych polega na tym, że nie musimy kombinować ze znakami diakrytycznymi lub niektórymi literami alfabetu norweskiego.
Wyszukiwarka po wpisaniu dwóch pierwszych liter próbuje zgadnąć o jaki wyraz nam chodzi. Jest to bardzo wygodna funkcja, która pozwala dotrzeć do głębszych pokładów skarbów ukrytych w DM.

Zobaczcie na przykład część wyników wyszukiwania hasła vävning (zawężone dzięki filtrom umieszczonym po lewej stronie do "przedmiotów" - föremål):
wirtualna wystawa tkacka / Digitalt Museum

Wybrałam sobie trzecią pozycję. Widzę, że jest 7 zdjęć tego przedmiotu (1 av 7). Strzałkami w prawo lub lewo "przerzucam" zdjęcia.
wirtualna wystawa tkacka / Digitalt Museum

Mogę też kliknąć na zdjęcie, aby je trochę powiększyć. W tym widoku również mogę obejrzeć wszystkie zdjęcia przedmiotu. Na pasku u góry widoczne są inne wyniki mojego wyszukiwania.
wirtualna wystawa tkacka / Digitalt Museum

Układ poniżej jest już moim dziełem ;-).
wirtualna wystawa tkacka / Digitalt Museum

Wycieczki do DM sycą me głodne oczy, karmią tkacką duszę i nieustannie inspirują. Polecam!

czwartek, 21 marca 2013

Światowy Dzień Poezji

21 marca. Dzień ten obfituje w różne rocznicowe wydarzenia, o których mówić nie będziemy. Nie wspomnimy też o licznych świętach obchodzonych tego dnia w różnych zakątkach świata*. Nie złożymy życzeń żadnemu Benedyktowi, Filemonowi, Filemonie, Klemencji, Lubomirowi, Ludomirowi, Ludomirze, Mikołajowi, Pafnucemu, Serapionowi i Teodulowi. Będziemy celebrować Światowy Dzień Poezji. Tkackiej poezji.

Edwin Holgate, The Old Loom


Całkiem niedawno otrzymałam od Alicji szwedzki wierszyk.

Är du vid vardagslivet led,
och synes dagen grå,
så sätt dig vid din vävstol ned,
och väv en aln, ja, två.
Då gladare du livet ser
-Det är en moras råd-
och du åt vardagsväven ger
en vackert glansig våd.

English translation.
Are you in everyday life stage,
and seemingly gray day,
so sit down at your loom,
and weave a yard, well, two.
When you are happier life see
it is a moras( housewife_ advice
and lets you access daily by your
loom beauiful fabric with glossy våd*
*kjolvåd= gore, tygvåd= width, tapetvåd= length
(wkleiłam tak jak otrzymałam)

Ów krótki, anonimowy, jak mniemam, utwór, otworzył mi nowe drzwi - drzwi do świata tkackiej poezji. Mam nadzieję, że tych kilka utworów sprawi Wam taką samą przyjemność jaką sprawiły mnie.


If
If you can wind a warp
And never miss the cross,
If you can thread the heddles one by one
And never suffer loss,
If you can reed the threads
And never miss a dent,
And smilingly repeat your pattern
And never once resent
An interruption or a muttered curse
From workers by your side,
If you can start to weave
And find the threads you thought were tied
Are loose; if you can cheerfully retrace
Your steps and do it all again,
Then call yourself a weaver, friend;
Your patience has no end.
(anonim)


WEAVERS, weaving at break of day,
Why do you weave a garment so gay? . . .
Blue as the wing of a halcyon wild,
We weave the robes of a new-born child.

Weavers, weaving at fall of night,
Why do you weave a garment so bright? . . .
Like the plumes of a peacock, purple and green,
We weave the marriage-veils of a queen.

Weavers, weaving solemn and still,
What do you weave in the moonlight chill? . . .
White as a feather and white as a cloud,
We weave a dead man's funeral shroud.


Weaving Haiku

Cold gray winter day—
Weaver readies her shuttles.
Bright basket of pirns.


A na koniec jeszcze jedno (niby)haiku będące żartobliwym podsumowaniem posta o tkackiej poezji.

***
Broken warp end. Damn.
Fix it. Continue weaving.
Broken warp end. Damn.

;-)



* Wszyscy spragnieni informacji na temat tego o czym nie mówimy i o czym nie wspominamy odsyłam do Wikipedii

czwartek, 14 lutego 2013

Weaving time


Pamiętacie bezkonkurencyjnego Boba Harrisa w reklamie whiskey "Suntory"? Wykorzystajmy go bezczelnie i sparafrazujmy: "For relaxing times, make it weaving time...".


 Jeśli ktoś się nie boi wypaść z rytmu, to - rzecz jasna - może od czasu do czasu łyknąć Santori ;-)

źródło

sobota, 9 lutego 2013

Czy można nie kochać Szkocji?

Czy można nie kochać Szkocji? Pewnie można nie kochać Szkocji, ale jak się widziało Seana C., oglądało "Rob Roya", słyszało szkockich bębniarzy i - to szczególnie! - wie się o szkockich tkaczach, to się kocha.

Knockando Woolmill. Manufaktura przędzalnicza i tkacka o ponad 200-letniej historii. Ta osnowa powala...


Mówić o tkackiej Szkocji i nie wspomnieć o jednej z najsłynniejszych tkanin na świecie, byłoby grzechem. Harris Tweed (tu bardzo ciekawy artykuł po polsku).



Wiecie co w tym najbardziej mnie zachwyca? Że "takie rzeczy"uchowały się w Europie, w wysoko rozwiniętej Europie i to nie jako skansen, nie jako element edukacji regionalnej, nie jako ciekawostka, nie jako hobby. Nie trzeba było tej konkretnej działalności człowieka odtwarzać, bo ona po prostu w sposób ciągły trwa od lat jako naturalna część codziennego życia tamtejszych lokalnych społeczności. FAS-CY-NU-JĄ-CE.



A na koniec?


Polecam filmy z ich ulicznych występów - chłopaki dają do pieca.
I co? Ano to, że można kochać Szkocję - nawet jeśli się tam nigdy nie było.

A tak w ogóle to ten wpis pojawił się w wyniku tkackiego rezonansu z tym postem Alicji. Po obejrzeniu "jej" filmów od razu przyszła mi do głowy Szkocja ze swoimi tkackimi tradycjami.

czwartek, 10 stycznia 2013

Na tkackiej diecie

Tkacką duszę trzeba karmić. Zróbmy sobie tkacką ucztę.





Japońska technika tkania jedwabiu Yuki-tsumugi. Najprostszy splot - płócienny, prymitywne krosno (jibata - taki japoński backstrap), a jaki efekt. Niewiarygodna technika uzyskiwania barwnego wzoru...
Zachwycające.