Upał, upał, upał... Niedługo będą nam potrzebne filtrfraki ;-). To lecimy trochę się ochłodzić na północ Europy. Skandynawia może niekoniecznie jest latem chłodna , ale wszystkim się tak wydaje, a siłą sugestii wiele można zdziałać, więc na pewno będzie nam chłodniej :-).
Zapraszam do zwiedzania Digitalt Museum. O tym czym DM jest możecie poczytać sobie tu, ja skupię się na tym co interesuje nas najbardziej: tkactwie, tkaninach, krosnach i całej tej cudownej reszcie.
Żeby zagłębić się w ten niesamowity świat musimy operować szwedzkimi (w norweskim DM norweskimi) terminami z zakresu tkactwa. Ponieważ Słownik Tkacza Samouka nie nadaje się jeszcze do upublicznienia, musicie wesprzeć się na dostępnych internetowych translatorach. Tradycjonaliści mogą oczywiście korzystać z książkowych wydań słowników, jednak przewaga tych internetowych polega na tym, że nie musimy kombinować ze znakami diakrytycznymi lub niektórymi literami alfabetu norweskiego.
Wyszukiwarka po wpisaniu dwóch pierwszych liter próbuje zgadnąć o jaki wyraz nam chodzi. Jest to bardzo wygodna funkcja, która pozwala dotrzeć do głębszych pokładów skarbów ukrytych w DM.
Zobaczcie na przykład część wyników wyszukiwania hasła vävning (zawężone dzięki filtrom umieszczonym po lewej stronie do "przedmiotów" - föremål):
Wybrałam sobie trzecią pozycję. Widzę, że jest 7 zdjęć tego przedmiotu (1 av 7). Strzałkami w prawo lub lewo "przerzucam" zdjęcia.
Mogę też kliknąć na zdjęcie, aby je trochę powiększyć. W tym widoku również mogę obejrzeć wszystkie zdjęcia przedmiotu. Na pasku u góry widoczne są inne wyniki mojego wyszukiwania.
Układ poniżej jest już moim dziełem ;-).
Wycieczki do DM sycą me głodne oczy, karmią tkacką duszę i nieustannie inspirują. Polecam!



