piątek, 30 sierpnia 2013

Gdzie kupować, czyli koszmar polskiego tkacza

Kto próbował, ten wie - uprawiać tkactwo w Polsce  łatwo nie jest. Trzy lata temu, gdy szukałam krosna nie było nic, poza nielicznymi, potężnymi, starymi warsztatami na Allegro, do których musiałabym kupić jeszcze stodołę... Obecnie sytuacja wygląda nieporównywalnie lepiej, ale nie myślcie, że to znaczy, że dobrze. Do niedawna podstawowym problemem był brak towaru, teraz na pierwszy plan wysuwają się nieprzyjazne ceny...
Gdzie zatem można nabyć sprzęt tkacki w Polsce?

1. Sprzedaż krosien i akcesoriów tkackich prowadzi sklep Hobby-Wełna. Robiłam w tym sklepie zakupy kilkakrotnie i szczerze mogę go polecić - klient czuje, że jest "nasz pan" ;-). Właścicielka jest sympatyczna, pomocna, uczciwa i ma pewnie jeszcze parę innych zalet :-). Owszem, ceny są wysokie, ale... takie po prostu są ceny NOWEGO  sprzętu tkackiego. Hobby-Wełna dystrybuuje produkty firm Glimakra oraz Kromski i Synowie.
Zainteresowani produktami Glimakry, których nie ma w Hobby-Wełna, mogą zajrzeć na stronę firmy  i zapoznać się z ich pełną ofertą (nie należy korzystać ze strony http://glimakrausa.com/). Z moich doświadczeń wynika, że nie ma kłopotu ze sprowadzeniem dodatkowych akcesoriów.
sklepy tkackie / akcesoria tkackie / hobby-wełna


2. Firma Kromski i Synowie sprzedaje krosna typu rigid heddle: Harfa i Fidel oraz bardka. Kompletną ofertę można obejrzeć na stronie firmy. Szkoda, że by poznać cenę interesującego nas produktu musimy wysłać w tej sprawie zapytanie.
sklepy tkackie / akcesoria tkackie / kromski

3. Świeżynka na rynku - Antik. Sklep w swej ofercie ma używane krosna i akcesoria tkackie pochodzące ze Szwecji. Dostawy są rzadkie, nieregularne i nigdy nie wiadomo co "rzucą". Warto zatem systematycznie zaglądać do sklepu, bo ceny są znacznie przystępniejsze niż ceny nowego sprzętu. Należy jednak pamiętać, że krosna są używane, dobrze więc jest się  upewnić czy nie mają jakichś poważniejszych usterek lub braków, z którymi nie będziemy potrafili sobie poradzić.
sklepy tkackie / akcesoria tkackie / antik

4. Zakład Stolarski Wiktor Zacharewicz - polski producent krosien poziomych podnóżkowych, pionowych (również podnóżkowych o ile dobrze widzę na zdjęciu; przeznaczone do tkania gobelinów) i poziomych stołowych. Na stronie firmy podane są wymiary wszystkich oferowanych warsztatów, brak cen. Ponad dwa lata temu kontaktowałam się z właścicielem, wówczas cena krosna poziomego podnóżkowego o szerokości roboczej 64 cm wynosiła... 4.500 zł. Moim zdaniem to bardzo dużo, zważywszy na to, że krosno jest dwunicielnicowe. Nie wiem jak jest na chwilę obecną.
sklepy tkackie / krosna tkackie / zacharewicz

5. Wiem, że krosna buduje i sprzedaje pan Stanisław Bałdyga, mąż znanej tkaczki i nauczycielki tkactwa pani Anny Bałdygi. Niestety na tym moja wiedza się kończy. Nie mam pojęcia gdzie i na jakich zasadach można nabyć owe krosna. Być może informacjami na ten temat zechcą się podzielić koleżanki, które miały przyjemność poznać panią Annę i jej męża i wiedzą więcej ;-), wyedytujemy sobie wówczas tego posta.

6. Allegro - warto tam zaglądać, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość i być w czepku urodzonym, żeby kupić coś dobrego w przystępnej cenie; najczęściej pojawiają się wspomniane już stare olbrzymy, do których trzeba nabyć jeszcze odpowiednią nieruchomość ;-) . Są jeszcze ramki - mniejsze i większe - ale uwaga! ramki służą do tkania gobelinów, a nam nie o to chodzi. Na pewno warto monitorować literaturę tkacką; poza polskimi, starymi wydawnictwami, można na Allegro kupić także nowe anglojęzyczne książki o tkactwie, ale dobrze jest dokładnie wiedzieć jakiej pozycji się szuka, w przeciwnym razie można utonąć w morzu wyników wyszukiwania, które nijak się będą miały do naszych oczekiwań.

7. ebay - można poświęcić czas na poszukiwania, jeśli ma się go dużo, wie się mniej więcej czego się chce i dysponuje się fiolką relanium, które przyda się w chwili wielkiego emocjonalnego uniesienia, gdy przekonujemy się, że kolejne za!@#$%^&*e krosno w niezłej cenie... można sobie osobiście odebrać w jakimś miasteczku w Dakocie Południowej. Nikt nie mówił, że emocje będą pozytywne ;-). A tak serio, na żadnym ebayu nie znalazłam dużych krosien, których nie trzeba by odbierać osobiście. Nieliczne mniejsze krosna miały opcję wysyłki, ale chyba nigdy do Polski (może nowe Ashforda miały...). No i nie marnujcie czasu na polskiego ebaya.

8. blocket.se - taka szwedzka "tablica". To tylko dla ludzi o żelaznych nerwach. Opór, opór krosien w cenach takich, że człowiek pięć razy sprawdza kurs korony szwedzkiej, bo nie może uwierzyć w to co widzi. A żelazne nerwy przydadzą się, gdy ochłoniemy z pierwszej euforii i przekonamy się, że od wymarzonego warsztatu za pół darmo dzieli nas jeszcze kawał drogi i Bałtyk...
Skąd tyle tego dobra?  W latach 80. ubiegłego wieku tkactwo ręczne stało się w Szwecji niezwykle popularnym hobby, a należy pamiętać, że mówimy o kraju, w którym tradycje tkackie były i bez tego "boomu" niezwykle silne i żywe. Na fali tkackiego renesansu wiele osób nabyło warsztaty, akcesoria, włóczki, ale wiadomo jak to bywa - zainteresowanie tkactwem nie u wszystkich przetrwało próbę czasu (można o tym przeczytać u Maliz). No i mają Szwedzi pochowane po stryszkach, po piwnicach, po szopkach skarby, które sprzedają za bezcen, a dla nas są one... bezcenne.

9. Portale ogłoszeniowe, np. tablica.pl i inne takie. Co tu dużo gadać - zdesperowany poszukiwacz krosien poświęci czas na przeszukiwanie ofert, ale sytuacja ma się podobnie jak z Allegro.

EDIT:
10. W tym miejscu można kupić płochy
Informacja z komentarza bei: 2 lata temu, kiedy nie było w Polsce Glimakry, można je było zamówić w firmie Artech z Łodzi: http://www.zat-artech.com.pl/met05.html
Ceny porównywalne z cenami Glimakry u Agnieszki Jackowiak,
plus: więcej parametrów można sobie dopasować, bo płochy są robione na indywidualne zamówienie
minus: trzeba się przegryźć przez rysunki techniczne i dogadać z wykonawcą
Kiedyś mieli też metalowe nicielnice.


11. Zagraniczne sklepy internetowe
- http://www.artifilum.com - francuski (z angielskim menu); z komentarza fanaberii: Właścicielka przesympatyczna. Miejsce rzetelne, są i krosna, i kołowrotki, i nici do tkania. Niestety, ceny europejskie. Z przesyłką międzynarodową nie ma problemu
- http://www.myfineweavingyarn.co.uk - angielski sklep z przędzami; z komentarza fanaberii: Angielki je sobie polecają
- http://www.handweavers.co.uk- angielski sklep z przędzami; z komentarza fanaberii: Angielki je sobie polecają
Koniec EDITY ;-)

Trzeba zaznaczyć, że choć zaczyna małymi kroczkami powstawać  w Polsce rynek akcesoriów tkackich, brakuje na nim przędz dedykowanych tkactwu ręcznemu właśnie. Ratujemy się tym co jest ;-)

PROŚBA I
Jeżeli znacie inne źródła - sprawdzone albo rzekome - dajcie znać.

PROŚBA II
Jeśli coś jest w treści moich postów nie tak, coś  warto dodać, uzupełnić o jakieś informacje albo w ogóle w czymś nie mam racji, z czymś się mylę - jak najbardziej proszę zwracać mi uwagę! Uczono mnie, że lepiej w ogóle nie informować niż dezinformować.

24 komentarze:

  1. Ja dodam tylko, że u Pana Zacharewicza dowiadywałam się o krosna stołowe i usłyszałam cenę około 2000zł. W związku ze związkiem nie drążyłam już szczegółów technicznych, ilości nicielnic itp. Ale może taka cena będzie do przełknięcia dla kogoś kto pieniążki sobie uzbierał tylko nie ma tej podręcznej stodoły na pełnowymiarówki ;|
    A co do sklepu Antik, to byłam we własnej osobie, widziałam, macałam i śliniłam się. I na moje (niewprawne) oko to większość warsztatów z tego sklepu jest naprawdę w dobrym stanie, kompletna, a dodatkowo Pan przywozi multum akcesoriów, które na miejscu służą mu często do uzupełniana brakujących elementów krosien. Moja Viktoria, pomimo że leciwa, to miała praktycznie wszystko na swoim miejscu, włączając w to nawet zagon listewek do przekładania, a w gratisie dostałam haczyk do płochy i czółenko :) Naprawdę polecam filować, bo nierzadko rzeczy pojawiają się na stronce i za chwileczkę już ich nie ma. Tak zresztą było i z moją Viki - wisiała może ze 3 dni, zanim nie przeliczywszy wszystkich nie posiadanych pieniędzy, zrobiłam debet na karcie męża i pojechałam w te pędy kupować;D
    Ostatnim tematem jest kwestia przędz. Czy jest ktoś z Łodzi? Wysłałam co prawda kupmla który tam mieszka, w rajd po hurtowniach, ale on ma taaaaaki ogon, że doczekam się konkretów może za dziesięć lat :/ Więc może któraś z tkaczek ma możliwość połażenia po mitycznych Łódzkich hurtowiach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, tak na marginesie, skąd pan Zacharewicz bierze płochy. Albo pan Bałdyga.
      Niestety, nie mam żadnych kontaktów ani w przędzalniczych okolicach, ani w przędzalniczym towarzystwie. Bazuję na Allegro - dzięki Tobie odnowiłam kontakty z do12 i jestem bardzo z tej znajomości zadowolona :-)

      Usuń
  2. Od siebie dorzucę francuski adres: http://www.artifilum.com z angielskim menu ( i to jest naprawdę czad). Właścicielka przesympatyczna. Miejsce rzetelne, są i krosna, i kołowrotki, i nici do tkania. Niestety, ceny europejskie. Z przesyłką międzynarodową nie ma problemu.
    I dwa angielskie, z nićmi do tkania.Z tych adresów jeszcze nie korzystałam, ale mam w planach. Angielki je sobie polecają, więc myślę, że miejsc nie trzeba się bać. http://www.myfineweavingyarn.co.uk/ Opisy zawierają informację o epcm i epi. I to jest chyba jedynie miejsce, jakie znalazłam z takimi informacjami. I http://www.handweavers.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomyślałam o zagranicznych sklepach, a pomysł jest dobry. Uzupełnię posta, kto wie, może kiedyś ktoś skorzysta. Ale ceny rzeczywiście, hm... jakby to powiedzieć... nie zaskakują. A widok tych fantastycznych przędz, ech... Marzy mi się taki lśniący tencel. Skąd wziąć to cudo w Polsce?

      Usuń
    2. Dorzuciłam te adresy,bo mnie do tych miejsc bliżej,ale może kiedyś, komuś będzie coś bardzo potrzebne i wówczas okażą się ok :)
      Co do tencelu. Nie widziałam go jeszcze w Polsce w komerycyjnej wełnie, ale liczę, że skoro rozwija się rynek tkacki, w sklepach z wełniami pojawią się nici do tkania a z nimi i tencel.

      Usuń
    3. Przez wiele lat mieszkałam w okolicy Handweavers Studio i zaliczyłam tam kilka kursów. Rzeczywiście, posiadają ogromny wybór włóczek, a także literaturę i magazyny tkackie i inne. Właścicielka trochę ekscentryczna, ale miła. Z Polski nie zamawiałam, wolę nacieszyć oko na miejscu. Ceny jak na polskie warunki wysokie.

      Usuń
    4. Do tej pory anonimowe komentarze lądowały w spamie, a tu nagle taka niespodzianka! Anonimowa komentatorko, zaintrygowałaś mnie swoimi doświadczeniami. Może masz jakiś kącik w sieci, w którym dzielisz się swoją wiedzą?

      Usuń
    5. Przedstawię się. Na imię mam Dorota, jestem starszą panią. Po powrocie do Polski zamieszkałam na wsi niedaleko Warszawy. Kącika w sieci nie mam, ale chętnie oglądam rękodzielnicze strony. Twoja strona jest jedną z lepszych. Ja niestety ze względu na astmę muszę zrezygnować z rękodzieł tekstylnych. W związku z tym chyba sprzedam krosna, kołowrotek i inne rzeczy przydatne do tkania. Ale tej decyzji nie mogę podjąć już bardzo długo. Serce boli. Jeżeli chodzi o sklepy z włóczką, to polecam jeszcze w UK Texere Yarns, mają bardzo duży wybór i nie są bardzo drodzy.

      Usuń
    6. Miło mi panią poznać i gościć w moich progach, Doroto :-). Ja mam na imię Lucyna. Przyznaję, że informacje, które o sobie pani podaje tylko rozbudzają ciekawość. Niestety i szkoda - komentarze to nie najlepsze miejsce do prowadzenia rozmowy. Współczuję choroby i jej konsekwencji. Domyślam się jedynie jak trudno musi być Pani podjąć decyzję o pozbyciu się ukochanych sprzętów.
      Dziękuję za namiary na sklep - uzupełnię posta. I dziękuję za komplement dotyczący bloga - sprawił mi wielką radość. Proszę wpadać i pisać częściej, pani Doroto :-).

      Usuń
  3. nic dodać, nic ując :)
    Dorzucę jeszcze trzy grosze o płochach - 2 lata temu, kiedy nie było w Polsce Glimakry, można je było zamówić w firmie Artech z Łodzi: http://www.zat-artech.com.pl/met05.html
    Ceny porównywalne z cenami Glimakry u Agnieszki Jackowiak,
    plus: więcej parametrów można sobie dopasować, bo płochy są robione na indywidualne zamówienie
    minus: trzeba się przegryźć przez rysunki techniczne i dogadać z wykonawcą

    Kiedyś mieli też metalowe nicielnice.

    OdpowiedzUsuń
  4. http://tablica.pl/oferty/?search%5Bdescription%5D=1&q=krosna+tkackie , albo zmieniając jedną literkę:
    http://tablica.pl/oferty/?search%5Bdescription%5D=1&q=krosno+tkackie - tyle na dzisiaj :) trzeba zaglądać! (można też mozolnie przeglądać pod różnymi nazwami ... ale to już pozostawiam Waszej inwencji :) ) tu przykład , kiedy wpisałam "krosna do tkania" ...
    http://tablica.pl/oferta/krosno-do-tkania-gobelinkow-kilimow-futrzakow-ID3fYZh.html#38e16cdbce
    Przeglądając strony pod hasłem "kołowrotek" - a były tam i takie dla chomików i dla wędkarzy ... chyba widziałam też ofertę sprzedaży krosien.
    Pozdrawiam !
    Zuzanna

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodam coś jeszcze - po wpisaniu samego słowa "tkackie" wyskoczyło coś takiego :
    http://tablica.pl/dom-ogrod/?search%5Bdescription%5D=1&q=tkackie
    a bez kategoryzowania, że "dom i ogród" pomiędzy róznymi dziwnymi ogłoszeniami - kolejne dla pasjonatów
    http://tablica.pl/oferty/?search%5Bdescription%5D=1&q=tkackie
    i to na dwóch stronach...
    http://tablica.pl/oferta/krosno-reczne-ID3G5Rt.html#aa4f02a645
    Opatrzność poskąpiła mi umiejętności rękodzielniczych , ale kibicuję ludziom z pasją i talentem :)
    Powodzenia w kreatywnym podejściu do wyszukiwarek i cierpliwym przekopywaniu się przez internetowy chaos ! Nie zawsze opłaca się zawężac poszukiwania do konkretnej kategorii. wielokrotnie sie o tym przekonałam...
    Z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za uwagi. Zapomniałam zupełnie uzupełnić posta informacjami od pani Doroty, więc zrobię to za jednym zamachem z informacjami od Zuzanny :-). Pozdrawiam!

      Usuń
  6. http://www.arttex-stavy.cz/vyrobky.html
    to adres czeskiego producenta krosien. U niego kupiłam moje - 4 nicielnicowe 100-110 cm płocha, jest bardzo wygodne i małe jak na taką szerokość. Polecam, ma też duże krosno i małe stołowe czy do gobelinów lub pasków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeeeeej to czteronicielnicowe krosno stołowe wychodzi około 1200zł! A ośmionicielnicowe 1400! Czy ja dobrze widzę czy z zwidy mam?!

      Usuń
    2. Anonimie, proszę nie być takim anonimowym! :-) Można Cię znaleźć gdzieś w sieci? Zobaczyć Twoje krosno, tkaniny?
      Dzięki serdeczne za informację. Mam nadzieję, że tym razem nie zapomnę wyedytować posta, bo miałam dodać jeszcze dwa inne uzupełnienia i po prostu wyleciało mi z głowy.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Lady Altay, nie gwarantuję, że to nie zwidy, ale mi wychodzi podobnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam wszystkich forumowiczów ,posiadam kompletne krosno glimarka w idealnym stanie dostałem je od Szwedki i chciałbym je spieniężycć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam wszystkich forumowiczów ,posiadam kompletne krosno glimarka w idealnym stanie dostałem je od Szwedki i chciałbym je spieniężycć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam panie Przemysławie. Jeżeli chce pan trafić z tą informacja do większej liczby tkaczy, proponuję zajrzeć na Facebook'a. Działa tam Grupa Tkacka, oto link do niej https://www.facebook.com/groups/168875019948496/?fref=ts . Punkt czwarty regulaminu grupy brzmi "4. Dopuszczalne są posty informujące o okazjach sprzedaży przydatnych dla tkaczek i tkaczy urządzeń, przedmiotów u rzemieślników, czy w sklepach posiadających asortyment tkacki. Szczegółami należy wymieniać się w wiadomościach prywatnych", więc myślę, że administratorka nie będzie miała nic przeciwko, jeżeli się pan tam zareklamuje. Jeżeli nie korzysta pan z Facebook'a, mogę wstawić na grupie informacje i zdjęcia w pana imieniu i podać kontakt do pana, żeby zainteresowani kierowali się z pytaniami bezpośrednio do pana. Mój e-mail: maniatkania@gmail.com. Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Bardzo panu dziękuje za pomoc tak zrobię .Wrazie potrzeby napewno się odezwę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :-).
      Ach, jeszcze jedno - jestem panią :-D

      Usuń
  11. cieszę sie, że tu trafiłam. Byłam na wiosnę w Estonii, widziałam krosna i pomyślałam, ze chciałabym spróbować, mam stodołę i teraz zbieram wiedzę

    OdpowiedzUsuń